Szybciej, sprawniej, optymalniej. Piękne hasła wznoszone przez włodarzy miasta. Wiadomo jednak z góry, że większość mieszkańców będzie i tak niezadowolona (przynajmniej ta głośniejsza bo jak wiadomo zadowolenie demonstruje się mniej okazale niż krytykę). Ideałem bowiem jest sytuacja gdzie nie ma korków, tramwaj/ autobus podjeżdża zaraz po przyjściu na przystanek, można się w nim rozsiąść na dwóch siedzeniach odpoczywając w upalny dzień przy dobrze działającej klimatyzacji. Wizja nawet dla optymistów brzmi bardzo nierealnie. Dokąd prowadzą nas zmiany (remarszrutyzacja oraz podobne) i czy są wystarczające ?
Proces jest złożony i powinien dotknąć wiele dziedzin. Działania powinny być zsynchronizowane i wzajemnie się przenikające. Jeśli mówimy o optymalizacji systemu komunikacyjnego to na pewno nie możemy zapomnieć o systemie sterowania ruchem oraz przemyślanej polityce biletowej. Jeśli mówimy o szybkiej komunikacji to musimy przemyśleć również o tym co ją spowalnia (np. szybki tramwaj). Nie zapominajmy również o tym , że miasto nie powinno dopłacać do transportu tylko na nim zarabiać tak aby można rozwijać komfort usług.
Bilety. Bardzo dobrym pomysłem jest propagowanie biletów okresowych m.in. poprzez brak znaczących podwyżek. Stanowią one stały i pewny zarobek dla miasta, a jednocześnie korzystną ofertę przejazdową dla klientów. Dobrze również, że rozbudowywana jest oferta biletów czasowych. Propagowany jest dzięki temu system przesiadkowy oraz stanowią korzystną opcję dla klientów podróżujących na krótkich trasach. W ślad za tym powinna iść jednak reorganizacja rozkładów jazdy . Pasażer powinien wyczytać z nich ile zajmie mu podróż daną linią i tym samym oszacować jaki bilet powinien zakupić. Naturalną sprawą jest to, że liczy się czas przejazdu rozkładowy a nie rzeczywisty oraz to że oczekiwanie na przesiadkę jest również czasem niewliczanym .
Szybki tramwaj. Piękny pomysł oparty na idei szybkiej komunikacji. Jego wadą są jednak ograniczenia prędkości. Brak wydzielonego torowiska na kilku odcinkach oraz częste przejazdy przez ulice. Realia pokazują, że jest to tramwaj jak każdy inny i nie wyróżnia się specjalnie niczym (prócz nowoczesnego taboru). To co trzeba poprawić jest oczywiste . Eliminacja powyższych wad wiąże się zarówno z optymalizacją rozkładów jazy, poprawą starowania ruchem i zmianami prawnymi (ograniczenie prędkości dla tramwajów wynosi 50 km/h podczas gdy na niektórych odcinkach mogą jechać znacznie szybciej). Należy jednak zaznaczyć, że bardzo sobie chwalę późne godziny kursowania. Komfort jazdy znacznie pogarsza brak klimatyzacji, co przy konstrukcji tramwaju (utrudniającej ‘przeciągi’) czyni podróż bardzo ciężką w upalne dni.
Marszrutyzacja. Bardzo potrzebne działania. Powinny ułatwić życie w zakorkowanym mieście. Pozytywnie oceniam plan ‘zdegradowania’ komunikacji autobusowej do roli wsparcia systemu tramwajowego. Powinno się to przełożyć na szybszą podróż z ominięciem korków. Dobrym kierunkiem jest również plan zlikwidowania części linii (które i tak często pokrywają się trasami) na rzecz większej częstotliwości kursowania. Wiadomo jednak że aby to zadziałało będzie potrzebna niezwykle precyzyjna synchronizacja czasów odjazdów oraz przemyślany dobór tras do potrzeb mieszkańców. Nie sądzę równocześnie aby akcja konsultacji społecznych dała zadawalające efekty. Ludzie z natury lubią krytykować a nie przedstawiać sensowne propozycje poprawy. Niemniej jednak takie działania na pewno są potrzebne.
Z własnego doświadczenia uważam, że powinny być zlikwidowane autobusy, których trasa pokrywa się z liniami tramwajowymi (modyfikacja tras), a na sporych odcinkach stoją w dużych korkach(np. na ulicy Wielickiej). Wystrzegać się jednak należy działań pochopnych i nieprzemyślanych. Przykładem może być przykład linii 502 i 522. Przypomnę, mocno okrojono linię 502 i potem na skutek protestów utworzono nową linię 522, która jeździ trasą 502.
Sterowanie ruchem. Obecnie system starowania ruchem zainstalowany jest jedynie na trasie szybkiego tramwaju. Dzięki niemu wiadomo gdzie jest tramwaj, ma pierwszeństwo na światłach, pasażerowie mogą śledzić na elektronicznych tablicach godziny odjazdów (aczkolwiek jak na obecne czasy mam wrażenie że są bardzo ograniczone możliwości emitowania informacji). Konieczne jest rozbudowanie go na całe miasto (przetarg na dwie trasy został rozstrzygnięty) oraz jego optymalna synchronizacja. Myślę że tu nie trzeba wymieniać jak powinien działać. Oczywistym jest, że taki mechanizm powinien minimalizować zatory w ruchu i preferować komunikację miejską kosztem prywatnej.
Zmiany trwają od jakiegoś czasu. Jedne okazały się kompletnym fiaskiem, inne dobrze rokują a jeszcze inne dobrze pomyślane a zrealizowane średnio. Efekt końcowy zmian ujrzymy już w 2012 roku. Wtedy okaże się czy będzie to rewolucja czy ewolucja. Przekonamy się czy zmiany wprowadzą chaos i zamieszanie oraz czy akcja zostanie odpowiednio wypromowana aby zyskała poparcie i zrozumienie mieszkańców. Na razie wszystkie zmiany odbierane są wrogo. Najczęstszym komentarzem jest ‘znowu kombinują z tymi autobusami/tramwajami i niewiadomo co gdzie jedzie’. Czasami odnoszę wrażenie, że bez remontów i zmian jest źle ale jak dochodzi do zmian to jeszcze gorzej bo jest inaczej niż wcześniej.


